Kiedy cię nie ma znów, wołam wspomnienia, i czegoś mi w życiu jest brak. Patrzę przez okno, przychodzą marzenia, bez ciebie tak smutny jest świat. Kiedy wspominam odległe te chwile, pamiętam ten dzień tak jak dziś. Staliśmy tam razem wpatrzeni w swe oczy, mówiłaś, że ufasz mi Białe konwalie ci dałem, Ty je przyjęłaś przez łzy Lecz nie wiedziałaś, kłamałem, myślałaś że tylko ty Ja ci się przyznać nie śmiałem, że już minęły te dni, Już w wtedy Cię nie kochałem, gdzie indziej były me sny. Na moją oziębłość patrzyłaś przez palce I ślepo wierzyłaś mi Oddałaś mi serce i swoje marzenia, myślałaś, że jestem kimś Wierzyłaś w me słowa i wszystkie wykręty Ja z boku szydziłem z twych łez. Gdy teraz pomyślę jak byłem stuknięty, me życie traci swój sens Białe konwalie ci dałem, Ty je przyjęłaś przez łzy, Lecz nie wiedziałaś, kłamałem, myślałaś, że tylko ty. Ja ci się przyznać nie śmiałem, że już minęły te dni, Już w tedy Cię nie kochałem, gdzie indziej były me sny.
Twoja playlista jest pusta...
Dodaj swoje ulubione utwory i ciesz się radością disco-polo ;)